Le-chajim! Za życie! tylko Śliwowicą Strykowską
Tagi:
Śliwowica Strykowska
Chociszew
Chasydzi
cadyk
koszerna
receptura
W niewielkiej fabryce pod Łodzią wiosną tego roku drgnęły maszyny. Rozpoczęła się produkcja prastarego alkoholu - Śliwowicy Strykowskiej jedynej w Europie „koszernej na Pesach”.
Butelka podłużna, smukła podobna do tych, w które dawno temu nalewano okowitkę. Na niej etykieta wręcz magiczna z napisem w języku hebrajskim i obrazek – scenka z życia strykowskich Żydów. Po odkorkowaniu roztacza aromat słodkich śliwek. A sama zawartość? Słomkowy kolor, przezroczysty, konsystencja delikatnie oleista. Smak oddaje to, co zapowiadał aromat – śliwkowy, słodki. Wcale nie uderza swoimi 72 procentami. Ale śliwowicę się smakuje, maca językiem, degustuje.
 |
Destylarnia, w której powstaje Śliwowica Strykowska.
|
Po hebrajsku? Ale dlaczego?
Z Chociszewa do Strykowa niedaleko. A miasteczko to ma bogatą historię, którą zawdzięcza przedsiębiorczym Chasydom przybyłym na te tereny w XVIII wieku, prowadzeni przez cadyka Eframa Fiszela. Z ich nastaniem w miasteczku pojawiły się sklepy, usługi, synagoga oraz austeria. Żydzi korzystający z dobrodziejstw strykowskich sadów każdego roku pędzili śliwowicę na swoje najważniejsze święto – Pesach. Wypracowali doskonałą recepturę, którą po 200 latach ze starych archiwów odkurzył właściciel chociszewskiej fabryki.
Zanim ruszyły maszyny do produkcji tego dawnego trunku, zadbano o koszerność zakładu. Ale nie o zwykłą koszerność. Właściciel pragnął bowiem uzyskać certyfikat najwyższego standardu czystości rytualnej – koszerności na Pesach. Do Chociszewa przyjechał meszgijach – ten, który strzeże koszerności, pod którego okiem przez trzy noce płukano wrzątkiem kolumny rektyfikacyjne, zbiorniki, kadzie i najmniejsze kapilary. Po wszystkich zabiegach sąd złożony z wysokich rabinów z Izraela przyznał firmie certyfikat najwyższej koszerności. Taki certyfikat ma też Śliwowica Strykowska. A jak zapowiada łódzki rabin Symcha Keller, drugiej takiej nie ma w całej Europie. Taka koszerność to standard, który pozwala żydowskiej społeczności na spożywanie tego trunku nawet podczas świąt.
To także receptura
Koszerność to rytualna czystość, która nierozerwalnie połączona jest z tradycyjną recepturą. Wszystkie składniki do produkcji śliwowicy muszą mieć akceptację sądu rabinicznego, każdy z nich musi być sprawdzony pod kątem koszerności. Strykowska Śliwowica nie może być niczym zmącona, nie może być „zepsuta” chemicznymi przyspieszaczami i niepotrzebnymi dodatkami.
Nastawy przygotowuje się dokładnie według XVIII-wiecznej receptury ze śliwek, rodzynek i cukru. Ten macerat potem długo w ciszy i spokoju leżakuje w ogromnych beczkach…nabiera mocy.
Zabutelkowany trunek trafia do sklepów w Polsce i Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i oczywiście do Izraela.
Źródło: Media Forum Sp. z o.o.

|